Jak unikać problemów w rozliczeniu podatków z ETF i ułatwić sobie życie

Jak uprościć rozliczanie podatku od zysków i dywidend z ETF

Rozliczanie podatków od zysków oraz dywidendy z ETF-ów notowanych na giełdach zagranicznych może odstraszać. Celem tego artykułu nie jest dokładna instrukcja jak rozliczać podatek z giełdy i ETF-ów w różnych przypadkach i konfiguracjach, ale odpowiedź na trzy pytania.

  • Jak zorganizować inwestowanie w ETF-y, aby nie narobić sobie problemu z podatkami;
  • Jak uprościć sobie życie pod kątem rozliczenia podatków, gdy już inwestujemy w ETF-y;
  • Jak w ogóle nie rozliczać podatku z inwestowania w ETF-y.

Całkiem przy okazji, stworzyłem także poradnik o tym, którego robo-doradcę wybrać pod kątem rozliczania podatków. Ten temat omówiłem w obszernym paragrafie w ramach artykułu.  

Jeżeli rozliczanie podatków od zysków i transakcji z zagranicy napawa Cię przerażeniem to koniecznie przeczytaj artykuł i daj znać w komentarzu, czy nadal podatki powstrzymują Cię przed inwestowaniem. Opracowanie posłuży Ci też jako solidny wstęp do zrozumienia podatków związanych z giełdą i ETF-ami.

Weź pod uwagę, że nie jestem doradcą podatkowym, a tym wpisem dziele się wiedzą według moich najlepszych intencji, aby pomóc Tobie i innym inwestorom w prosty sposób, świadomie inwestować w ETF-y, aby czerpać zyski z globalnej gospodarki przy jednoczesnym minimalizowaniu podatków i opłat.  Zaparz sobie mocną kawę i zaczynajmy 🙂

Podatek od zysków ze sprzedaży ETF oraz podatek od dywidendy

Bez teorii się nie obędzie, ale skrócę ją do niezbędnego minimum, abyś zrozumiał w czym rzecz w kwestii podatków i czy jest się czego bać. Rozlicza się dwa rodzaje podatków. Pierwszy, to podatek Belki, czyli podatek od zysków kapitałowych. Wynosi on 19% i dotyczy tylko zamkniętych transakcji w ubiegłym roku podatkowym.

Jeżeli kupiłeś ETF np. na indeks S&P 500 np. od Lyxor, Vanguard czy iShares w 2018 roku i sprzedałeś go w 2020 r., to podatek rozliczasz w 2021 r., za transakcję zamkniętą w roku ubiegłym. Jeżeli będziesz regularnie kupował jednostki czy certyfikaty inwestycyjne (na giełdzie notowane są certyfikaty BETA ETF), ale nie dokonasz ich sprzedaży, to podatku nie rozliczasz.

Podatek naliczany jest od różnicy pomiędzy przychodem ze sprzedaży ETF, a kosztami, w które wchodzą zainwestowana kwota, prowizje maklerskie czy inne koszty utrzymania rachunku.  Jeżeli zainwestowałeś 10 000 zł, prowizje maklerskie wynosiły 38 zł, a sprzedałeś jednostki za 12 000 zł to podatek wyniesie 372,78 zł (12 000 zł – 10 038 zł)*0,19.

Drugi podatek, to podatek od dywidendy. W przypadku inwestowania w ETF-y, jeżeli dywidenda będzie wypłacona, to na dzień dzisiejszy zawsze będzie to dywidenda zagraniczna. Jeżeli BetaETF wprowadzi ETF-y dystrybucyjne, to będziesz musiał jej rozliczać. Dlaczego? W takim przypadku broker rozliczy ją za Ciebie. Ty nie będziesz musiał nic robić. Na razie musimy jednak zejść na ziemię. Ile wynosi podatek od dywidendy w Polsce? To również 19%.

Podatek ten będziesz musiał uregulować, kiedy zainwestujesz w ETF-y dystrybucyjne (ang. distributing; Dist; Ilustracja 1). Nie musisz natomiast rozliczać podatku od dywidendy, jeżeli dany ETF je reinwestuje. Wrócimy do tego w dalszej części artykułu.  

Jak ułatwić sobie rozliczenie podatku od zysków

Podatki od zysków z giełdy rozliczysz w PIT-38, który jesteś zobowiązany złożyć do 30 kwietnia za rok ubiegły. Należy go złożyć niezależnie od tego czy wystąpił zysk czy strata. Samo wpisanie danych do formularza nie jest problemem, ale pozyskanie i przetworzenie danych, na podstawie których wypełnisz PIT-38 jest już bardziej złożone.

W czym leży problem?

Jeżeli posiadasz konto maklerskie u polskiego brokera takiego jak np. mBank, BOŚ (Bossa), czy XTB, to otrzymasz od niego PIT-8C. Na postawie danych z PIT-8C wypełniasz PIT-38. Czy to trudne? Nie. Wystarczy dane z pozycji koszty i przychody wprowadzić w analogiczne pola w PIT-38. Jeżeli zalogujesz się na portal podatkowy to wszystko zostanie zrobione za Ciebie.

W systemie, najpóźniej od początku marca, będzie czekał na Ciebie wypełniony PIT-38, przygotowany na podstawie PIT-8C przesłanego z polskiego domu maklerskiego, gdzie masz swój rachunek. Jeżeli wykonywałeś transakcje zagraniczne to wszystkie kwoty w PIT-8C zostaną przeliczone na złotówki, po kursie średnim NBP z dnia roboczego poprzedzającego dzień transakcji (D-1). Podsumowując – to żaden problem. No może oprócz mentalnych oporów zanim zdecydujesz się zrobić to po raz pierwszy.

Problem zaczyna się pojawiać, gdy masz konto maklerskie u brokera zagranicznego lub robo-doradcy. Dlaczego? Taki dom maklerski nie da Ci PITu-8C tylko zestawienie transakcji i kosztów. Co więcej, zestawienie będzie w walucie rachunku, a Ty będziesz musiał przeliczyć transakcje na złotówki po kursie D-1. Nie tylko transakcje, ale i każdą prowizję zakupu i sprzedaży. Dotyczy to też dywidend, których tak na marginesie nie ma w PIT-8C. Innymi słowy, sam dokonujesz przeliczeń na złotówki, sumujesz koszty, przychody i wprowadzasz samodzielnie do PIT-38.

Należy pamiętać, że do każdego kraju, gdzie transakcje odbyły się na giełdzie zagranicznej oraz jeżeli pojawił się dochód do opodatkowania dokłada się do PIT-38 załącznik w postaci PIT/ZG. Dotyczy to tylko brokera zagranicznego. Innymi słowy jeżeli dokonywałeś transakcji na giełdzie Xetra we Frankfurcie i z tych transakcji był dochód to należy dołożyć PIT/ZG.

Weź również pod uwagę, że kwoty do opodatkowania nie będą pokrywać się z tymi na Twoim rachunku. Dlaczego? Ponieważ kursy walut do rozliczeń podatkowych (D-1) są inne niż te, po których zostało zrobione przewalutowanie, kiedy środki trafiły na Twoje konto.

Pierwsze wnioski

To jak ułatwić sobie podatkowe życie, jeżeli chodzi o podatek od zysków? Możesz otworzyć rachunek maklerski w polskim biurze maklerskim z dostępem do giełd zagranicznych. W takiej sytuacji wystarczy raz w roku wejść na podatki.gov.pl, sprawdzić czy znajduje się tam PIT 8C od Twojego brokera, upewnić się, że wszystko się zgadza i jednym kliknięciem wysłać go do swojego urzędu. Wszystkie przeliczenia będą zrobione automatycznie za Ciebie.

Jeżeli będziesz inwestował w ETF-y długoterminowo i dokonywał niewielkiej liczy transakcji to być może w danym roku nie będzie w ogóle zamkniętych transakcji. Natomiast jak jakieś się pojawią to będą wynikać z równoważenia portfela. Jeżeli nie dokonasz sprzedaży ETF-a, to PIT-8C nie zostanie wygenerowany, więc nie będziesz miał czego rozliczać, a co za tym idzie możesz zapomnieć o składaniu zeznania PIT-38. W końcu tak prosto powinno wyglądać inwestowanie. Pasywny, długoterminowy charakter dramatycznie zwiększa szansę na dodatnią stopę zwrotu, a kila ETF-ów w portfelu wygeneruje małą ilość transakcji.

Weź też pod uwagę, że każdy z polskich brokerów wystawi PIT-8C, dlatego im więcej rachunków, tym większa potrzeba Twojej uwagi i kontroli czy wszystko się zgadza. Niemniej jednak, dodawanie do siebie kosztów oraz przychodów nie sprawi trudności żadnemu inwestorowi.

Trzy poziomy opodatkowania dywidendy z zagranicy

Z dywidendami to jest już trochę bardziej złożony temat. Warto go znać i rozumieć, ale od razu przypomnę, że nie wszystkie ETF-y wypłacają dywidendy, więc możesz świadomie wybierać te fundusze, które je reinwestują.

Kluczową kwestią w zrozumieniu podatku od dywidend jest miejsce rejestracji ETF-a (ang. Domicile, Ilustracja 2) oraz podatku u źródła (ang. Witholding tax). Poziomy wyjaśnię na przykładzie, który będzie dotykał prawdopodobnie większości inwestorów. Załóżmy, że inwestujesz w Vanguard S&P 500 UCISTS ETF, który jak większość ETF-ów notowanych w Europie jest zarejestrowany w Irlandii i wypłaca dywidendy. Pod kątem podatkowym, to miejsce rejestracji ETF-a ma znaczenie, a nie giełda, gdzie fundusz jest notowany.

Wspomniany ETF, jeżeli jest replikowany fizycznie, inwestuje w pięćset największych amerykańskich spółek. Poszczególne spółki wypłacają dywidendy, które powiększają aktywa funduszu. To właśnie te dywidendy zostaną opodatkowane 15% podatkiem u źródła na pierwszym poziomie. Inwestorem jest fundusz, który otrzymuje dywidendy już pomniejszone o podatek.

Co się dzieje dalej? Dywidendy trafiają z funduszu do brokera. Fundusz pomniejszy wypłaconą dywidendę o podatek u źródła, obowiązujący w kraju jego rejestracji. To drugi poziom opodatkowania. W tym przypadku podatek u źródła w Irlandii wynosi 0%, więc fundusz nie musi odprowadzać podatku od dywidendy.

Na trzecim poziomie. Pieniądze trafiają na Twój rachunek maklerski i musisz rozliczyć się z polskim Urzędem Skarbowym z otrzymanych dywidend. Powinieneś odprowadzić 19% podatku od otrzymanej kwoty. Cały proces obrazuje ilustracja nr 3.

Ilustracja 3 Trzy poziomy opodatkowania. Przykład ETF zarejestrowanego w Irlandii, który inwestuje w spółki amerykańskie.

Teraz drugi przykład. Vanguard S&P500 ETF jest zarejestrowany w USA. Co to oznacza? Na pierwszym poziomie ETF otrzyma dywidendy, które nie będą opodatkowane, gdyż tak stanowi amerykańskie prawo. Na drugim poziomie, na rzecz amerykańskiego Urzędu Skarbowego fundusz pobierze 15% lub 30% podatku i środki z dywidendy trafią do Ciebie na rachunek. Jeżeli jesteś zidentyfikowany jako polski rezydent podatkowy, to będzie to 15%. Jeżeli nie zostaniesz zidentyfikowany, to z automatu pobrane będzie 30%.  Jeżeli chcesz, aby Twoje dywidendy były opodatkowane stawką 15%, to nie jest to trudną sprawą w przypadku brokerów zagranicznych. Więcej piszę o tym tutaj.

Co się dzieje na trzecim poziomie? Wskazujesz Urzędowi Skarbowemu, że zapłaciłeś już 15% podatku na drugim poziomie i brakujące 4% musisz niestety dopłacić. Skąd będziesz o tym wiedział? Taka informacja o pobranym podatku u źródła powinna widnieć na zestawieniu od Twojego brokera. Nie ma znaczenia czy zapłaciłeś na drugim poziomie 15% czy 30%, polski Urząd Skarbowy będzie chciał swoje 4%. Wynika to z umów dotyczących podwójnego opodatkowania. Proces z drugiego przykładu zobrazowałem na Ilustracji nr 4.

Ilustracja 4 Trzy poziomy opodatkowania. Przykład ETF zarejestrowanego w USA, który inwestuje w spółki amerykańskie

W czym leży problem z rozliczeniem dywidend?

Problem w tym, że każdą z dywidend trzeba obowiązkowo przeliczyć na PLN, uwzględniając kursy walut (D-1). Miej na uwadze, że fundusz może być notowany w GBP, wypłacać dywidendy w USD, które trafią na Twój rachunek po przewalutowaniu w PLN. Dodatkowo, jeżeli ma to zastosowanie od podatku należnego trzeba odjąć zapłacony już podatek u źródła na drugim poziomie. W rozliczeniach podatkowych pierwszy poziom opodatkowania nie ma znaczenia, gdyż rozpatruje się tylko poziom drugi i trzeci. Nie znaczy to jednak, że nie jest on istotny.

Opodatkowanie na pierwszym poziomie ma znaczenie, gdyż ma ono wpływ na wysokość podatku, jaki zapłaci fundusz, a więc wpływa na końcową stopę zwrotu (Ilustracja 5).  Wyobraź sobie, że inwestujesz w iShares MSCI World, który w portfelu posiada ponad 1600 spółek notowanych na całym świecie. Stawki podatku od dywidendy są różne w wielu krajach, dlatego w tym przypadku nie masz wpływu na pierwszy poziom. Na drugi już tak. W tej sytuacji, będzie to miało drobny, pozytywny wpływ na wynik.

Ilustracja 5.: Stopy zwrotu dwóch funduszy UBS MSCI World ETF zarejestrowanych w Irlandii oraz Luksemburgu. Źródło: www.morningstar.co.uk

Przy niekorzystnym opodatkowaniu na poszczególnych poziomach zapłacisz zbyt wysoki podatek od dywidendy. Na pierwszym przykładzie (Ilustracja 3) będzie to 31,2%, ale na drugim (Ilustracja 4) przy 30% podatku u źródła będzie to 34%. Natomiast ETF, który jest zarejestrowany w Luxemburgu i inwestuje w spółki amerykańskie co prawda na drugim poziomie płaci 0%, ale na pierwszym już 30%. Wtedy całkowity podatek od dywidendy wyniesie 43,3%. Dlatego, jeżeli zależy Ci na otrzymywaniu wysokich dywidend z ETF-ów, powinieneś zrozumieć wyżej wspomniane poziomy opodatkowania. Przy wyborze ETF-a należy pamiętać o miejscu rejestracji i uważać na ETF-y zarejestrowane w Luksemburgu, które inwestują w spółki amerykańskie.

Wbrew pozorom, miejsce rejestracji ETF ma znaczenie, nawet w przypadku ETF-ów dystrybucyjnych kupionych przez IKE/IKZE, o czym piszę dalej w artykule.

Kiedy należy rozliczyć dywidendy z zagranicznych ETF-ów

Podatek będziesz musiał uregulować, gdy zainwestowałeś w ETF-y dystrybucyjne (Dist), a te wypłaciły Ci dywidendę w ubiegłym roku podatkowym. Dotyczy to również ETF-ów Lyxor notowanych na GPW. Kluczem jest kraj rejestracji funduszu.

Jeżeli dany ETF reinwestuje dywidendy, to nie będziesz musiał rozliczać podatku od dywidendy. Teraz ważna uwaga. Jeżeli masz lub będziesz miał dostęp do ETF-ów notowanych w Ameryce, jako inwestor profesjonalny lub przez brokera, który taki dostęp umożliwia każdemu np. Dif Broker lub Exante, to wspomniane ETF-y nie mają symbolu “Dist”, gdyż zgodnie z amerykańskim prawem zawsze wypłacają dywidendy. Symbol Acc (Accumulating) lub Dist (Disributing) dotyczy ETF-ów notowanych w Europie (Ilustracja 6).

Czytaj: Dostęp do amerykańskich ETF. DIF Broker czy Exante>>

Ilustracja 6.:Nazwa dwóch ETF-ów dystrybucyjnych opartych o jednakowy indeks. Jeden notowany w USA, a drugi w Europie. Źródło: Karty funduszy GOVT.

Podatek od dywidend wprowadzasz w PIT-38. Należy wyliczyć początkowy podatek należny oraz wartość podatku u źródła, którą już zapłaciłeś. Wtedy zostanie obliczona pozostała kwota podatku do zapłaty. PIT-38 należy złożyć, jeżeli w poprzednim roku zamykałeś pozycje inwestycyjne. Jeżeli tak nie było dywidendy można rozliczyć w PIT-36/36L lub w PIT-37.

Druga porcja wniosków

W takim razie unikam ETF-ów dystrybucyjnych jak ognia. Te podatki od dywidendy to jakaś masakra! Wybieram tylko ETF-y akumulacyjne i problem z głowy. Tak pomyśli większość uświadomionych inwestorów i w zasadzie jest to jedno z rozwiązań, które uprości Ci życie. Na pierwszym poziomie dywidendy będą opodatkowane i tego nie ominiesz, ale później będą reinwestowane. Konsekwencją takiej decyzji jest ograniczona, co nie znaczy, że uboga oferta ETF. W marcu 2021 r., według portalu justetf.com w Europie było notowanych 1318 ETF reinwestujących dywidendy. Miej na uwadze, że na dzień dzisiejszy polski broker da Ci dostęp łącznie do ok. 200-300 ETF-ów.

Czy w takim razie należy unikać ETF-ów dystrybucyjnych, aby nie męczyć się z rozliczeniem? Niekoniecznie. Jeżeli chcesz lub czasem zwyczajnie nie masz wyjścia, gdyż dostępny jest tylko ETF dystrybucyjny, zwróć uwagę na częstotliwość wypłaty dywidend. Może to być raz w miesiącu albo raz na pół roku. W budowie portfela inwestycyjnego możesz też świadomie ograniczać ETF-y dywidendowe. Jeżeli świadomie wybierzesz ETF-y, które rzadko wypłacają dywidendy oraz zmniejszysz ilość takich ETF-ów w portfelu, to pozytywnie wpłyniesz na ilość pracy związanej z obliczaniem podatku. Fundusz GOVT (Ilustracja 7), który jest notowany w Europie płaci dywidendę raz na pół roku. Natomiast jego notowany w USA odpowiednik wypłaca ją co miesiąc, a nawet jak w przypadku grudnia 2020 r., częściej.

Zwróć też uwagę na miejsca rejestracji wybranych ETF-ów. Jeżeli nieświadomie zrobisz w portfelu miks ETF-ów zrastrowanych w Niemczech, Wielkiej Brytanii, USA i Hong Kongu, to oprócz przepłacania na podatkach wygenerujesz sobie również więcej pracy z ich rozliczeniem. Grozi Ci to raczej tylko wtedy, kiedy będziesz miał dostęp do zagranicznego brokera, który umożliwia inwestowanie na giełdach z całego świata.

Dobra wiadomość jest taka, że mamy w Europie ofertę ok. 2100 ETF-ów, z których większość zarejestrowana jest w Irlandii (63,41%) oraz Luksemburgu (23,3%)1, gdzie podatek u źródła wynosi 0%. Większość jest notowana na dwóch europejskich giełdach Xetra (Frankfurt) oraz London Stock Exchange (LSE) w Londynie, a dostęp do nich da Ci każdy polski broker z dostępem do giełd zagranicznych.

Czy można w ogóle nie rozliczać podatków z ETF?

Jeżeli jesteś osobą początkującą, to być może się zdziwisz, że można. Całkowicie legalnie. Wystarczy otworzyć rachunek maklerski z dostępem do giełd zagranicznych w postaci Indywidualnego Konta Emerytalnego (IKE) lub Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Są to rachunki maklerskie, w których oferta dostępnych ETF jest taka sama jak na normalnym rachunku. Dopóki nie robisz z nich wypłat, nie przejmujesz się w ogóle rozliczaniem podatków, czy to od zysków czy od dywidend z Polski i z zagranicy. Nie składasz też żadnego PIT.

Oznacza to, że nie tylko masz z głowy problem rozliczenia podatków, ale również pod pewnymi warunkami, nie płacisz w ogóle podatku na trzecim poziomie. Dlaczego to się opłaca? Rzuć okiem tutaj. Rachunki maklerskie IKE/IKZE, czyli rachunki, które dają przywileje podatkowe mają sens dla długoterminowych inwestorów. Wbrew powszechnej opinii z IKE można korzystać nie tylko pod kątem emerytalnym. Podatki zostaną naliczone przez brokera w momencie zakończenia umowy. Dajmy na to po dziesięciu latach.

W związku z długoterminowym charakterem oraz limitami wpłat, są inwestorzy, którzy otwierają tradycyjne rachunki. Inne powody, którymi kierują się inwestorzy, to chęć obniżenia kosztów inwestycji czy dostęp do bardzo szerokiej oferty ETF.

Czytaj: Gdzie otworzyć pasywne IKE/IKZE>>

Na koniec tego wątku ważna uwaga. Prawdą jest, że jak masz IKE/IKZE nie rozliczasz podatku od dywidend. Nie płacisz także podatku na trzecim poziomie u nas w kraju. Jeżeli omyłkowo wybierzesz ETF dystrybucyjny, który będzie zarejestrowany np. w Niemczech, to na Twoje konto trafią dywidendy mocno nadgryzione przez podatki. Dlaczego? Podatek u źródła w Niemczech wynosi łącznie 26,38%. Gdybyś wybrał bliźniaczy ETF zarejestrowany w Irlandii to na drugim poziomie pobrany podatek wynosiłby 0%. Podsumowując, miejsce rejestracji ETF ma znaczenie nawet jak masz IKE/IKZE. Nie wpływa to co prawda na trudności w rozliczeniu podatków, ale wpływa na wynik inwestycji. Podatki i opłaty to dwie rzeczy na jaki masz wpływ w inwestowaniu. Na zachowanie rynku nie mamy żadnego.

Uwaga na robodoradców

O robodoradcach w kontekście podatków zdecydowałem się napisać oddzielny paragraf. Tylko po to, żeby temat nie umknął Twojej uwadze, jeżeli korzystasz lub planujesz inwestowanie z ich pomocą. Z punktu widzenia prawa i rozliczania podatków to roboadvisor jest zagranicznym brokerem. Tu wydawałoby się, że konsekwencje w kontekście rozliczania podatków są identyczne jak w przypadku każdego zagranicznego brokera.

Biorę na tapetę dwóch robodoradców. ETFmatic oraz Finax. Dlaczego oni, a nie Betterment czy Wealthforont? Otóż dlatego, że polski rezydent może sobie otworzyć konto w Finax i jeszcze do niedawna mógł otworzyć rachunek w ETFmatic, ale brexit im trochę pokrzyżował plany. ETFmatic został jednak kupiony przez Aion Bank, który daje dostęp do ETFmatic na zasadzie subskrypcji. Możesz założyć konto nawet dzisiaj przez belgijską stronę Aion Bank. Krótko mówiąc brytyjski robodoradca do nas wraca, gdyż Aion szykuje ofertę dla klienta z Polski jeszcze w tym roku.

Czytaj: ETFmatic czy Finax. Którego robodoradcę wybrać>>

Pod kątem podatkowym u robodoradców mamy pewne różnice. ETFmatic korzysta z ETF-ów dystrybucyjnych, a Finax kumulacyjnych. Już wiesz, że każdy ETF dystrybucyjny wypłaca dywidendy, które trzeba rozliczyć. W przypadku Finax nie ma dywidend do rozliczenia, w przypadku ETFmatic osiem ETF-ów w portfelu może wygenerować około czterdziestu wypłat dywidend. Każdą z nich trzeba rozliczyć po średnim kursie NBP z dnia poprzedzającego transakcję na rachunku.

Na tym niestety nie koniec. Robodoradcy stosują swój autorski rebalancing, który ma sprawić, że w długim terminie uzyskasz wyższą stopę zwrotu. Takie działanie jest korzystne dla inwestora, ale generuje transakcje sprzedaży, a więc takie, które trzeba rozliczyć. Innymi słowy, nawet jak inwestujesz długoterminowo i tylko dopłacasz do portfela, to robodoradca w Twoim imieniu będzie dokonywał nie tylko zakupu, ale i sprzedaży jednostek.

Na tym nie koniec. Plusem dla robodoradcy jest to, że w inwestowaniu wykorzystuje fractional shares, czyli kupuje ułamkowe części ETF-a. W przypadku małych portfeli jest to sporą zaletą. Kiedy inwestujesz przez tradycyjny rachunek maklerski, to czasem jedna jednostka ETF może być w cenie dziesięciu, a czasem dwustu euro. W tej sytuacji inwestor z małym portfelem ma ograniczone możliwości dokonania precyzyjnej alokacji w kilka klas aktywów. Natomiast ułamkowe jednostki w tym pomogą. Oznacza to, że kilkaset złotych wpłacanych miesięcznie do robodoradcy może zamienić się na pokaźną liczbę transakcji. (Ilustracja 8)

Ilustracja 8.: Fragment rocznego wyciągu transakcji z systemu transakcyjnego ETFmatic. Źródło: Etfmatic.com

Druga różnica oprócz typów jednostek ETF-ów jakie wybierają robodoradcy, to pomoc dla inwestora w rozliczeniu podatków. ETFmatic daje typowe zestawienie i inwestor musi sobie poradzić sam. Jest radosna informacja o pokaźniej ilości transakcji, których rozliczenie może przyprawić polskiego inwestora o ból głowy. Podejrzewam, że po zobaczeniu zestawienia niejeden inwestor szybo je zamknął i udał, że nie widzi. W końcu broker zagraniczny nie przekazuje obowiązkowo informacji do naszego fiskusa…

Jeżeli chodzi o zestawienie to ogromny plus dla Finax. Są brokerem zagranicznym, który prężnie działa na polskim rynku. Klient otrzymuje od nich zestawienie przeliczone na złotówki po kursie D-1 (Ilustracja 9). W tej sytuacji przenosi przychody i koszty do PIT-38 i w dziesięć minut sprawa załatwiona. Ważne, żeby tych danych nie połączyć w PIT-38 z pozycją z polskich biur maklerskich. Dochodzi jeszcze jeden niuans. Finax inwestuje na giełdzie Xetra we Frankfurcie, więc nie można zapomnieć o dodaniu PIT/ZG, kiedy pojawi się dochód. Wtedy w PIT zaznaczasz Niemcy. Na szczęście Finax nie inwestuje w Londynie, więc nie trzeba składać dwóch PIT/ZG, choć zakładam, że wszystko byłoby rozliczone w ich systemie, a wciskanie Ctrl-C i Ctrl-V każdy ma dobrze opanowane 😊.

Ilustracja 9: Fragment wyciągu podatkowego Finax Źródło: Finax

Podsumowując wątek rozliczania podatków z transakcji dokonanych z pomocą robodoradcy, Finax przetarł szlak i pokazuje jak można ułatwić życie inwestora. Ciekawy jestem co zrobi Aion Bank kiedy wejdzie z ETFmatic na polski rynek. Myślę, że nie zostaną w tyle.

Jak jeszcze uprościć cały proces rozliczania podatków?

Załóżmy, że nie przejmujesz się stopniem skomplikowania w rozliczaniu podatków z giełdy i ważne są dla Ciebie inne aspekty. Np. bez problemu zapełniasz limity IKE/IKZE, chcesz mieć dostęp do możliwie szerokiej oferty ETF notowanych i zarejestrowanych w wielu miejscach świata. Co wtedy? W końcu nie jesteś pierwszy, który napotkał ten problem.

Możesz kupić sobie oprogramowanie, które na podstawie raportu od brokera zrobi za Ciebie mozolną pracę przeliczania kursów walut. Nie testowałem, ale w sieci można znaleźć taką ofertę. Autor zautomatyzował proces, ale oprogramowanie wspiera wyciągi od Interactive Brokers (IB) i Lynx, który tak naprawdę też jest IB.

Przy odpowiednio dużym rachunku inwestycyjnym możesz zdjąć sobie jeden problem z głowy korzystając z pomocy dobrego księgowego czy biura podatkowego.

Co jeszcze? Możesz samodzielnie przygotować sobie w Excelu rozliczenie. Stopień automatyzacji w arkuszu będzie oczywiście pochodną Twoich umiejętności. Niemniej jednak, znajomość podstawowych formuł przyda się każdemu inwestorowi. Jeżeli chcesz dobrze zrozumieć rozliczanie podatków możesz dołączyć do mojego kursu, w którym w piątym module omawiam kwestie podatkowe. Właśnie pracuję nad rozbudową modułu o praktyczne przykłady, aby uczestnicy mogli wdrożyć wiedzę w praktykę jeszcze w tym roku.

Kurs średni z każdego dnia znajdziesz na stronie NBP. Odszukanie i pobieranie jednej wartości dla waluty z każdego dnia to trochę mozolne zadanie. Na money.pl możesz wczytać sobie tabelę za dowolny okres dla wybranej waluty i wkleić do Excela. To upraszcza liczenie. Jestem przekonany, że znawcy Excela mają trochę patentów, którymi mogą podzielić się w komentarzu 😊.

Czas na podsumowanie

Rozliczanie podatków może być bolesne, ale poprzez świadome działania może to być nie więcej jak pół godziny spędzone nad tematem podatków. Mam optymistyczną naturę, więc w razie czego możesz wziąć na mnie drobną poprawkę 😉.

Jeżeli otworzysz rachunek maklerski u polskiego brokera to ułatwisz sobie życie pod kątem rozliczania podatków od zysków z zamkniętych transakcji. Broker wygeneruje dla Ciebie PIT-8C, gdzie wszystkie transakcje będą już przeliczone na PLN. Jeżeli jesteś pasywnym inwestorem długoterminowym, to ilość zamkniętych transakcji na Twoim rachunku powinna być znikoma. Sprowadzać się będzie to do rebalancingu portfela, który jak pokazują badania może być z powodzeniem wykonywany zaledwie raz w roku.

Punktem wyjścia do dobrego zrozumienia podatków od dywidend jest zrozumienie, że mogą one być opodatkowane na trzech poziomach. „Konfiguracji” opodatkowania może być sporo. Pamiętaj, że przy rozliczaniu podatków nie bierze się pod uwagę podatku u źródła na pierwszym poziomie.

Jeżeli to możliwe wybieraj ETF-y, które reinwestują dywidendy (Acc) oraz te, które są zarejestrowane w Irlandii. Nie unikniesz podatku u źródła na pierwszym poziomie, ale nie będziesz musiał zajmować się rozliczaniem dywidend. Rejestracja w Irlandii w tym przypadku zapewnia Ci, że ETF, który inwestuje w USA zapłaci 15% podatku u źródła na pierwszym poziomie, a nie 30% tak jak w przypadku ETF zarejestrowanych w Luksemburgu. Dla jasności, w obydwu krajach, podatek u źródła na drugim poziomie wynosi 0%.

Rozważ założenie rachunku maklerskiego IKE/IKZE, przez który będziesz mógł inwestować w ETF-y zagraniczne. Nie będziesz musiał rozliczać podatku od zysków ani od dywidend. Nie składasz też wtedy żadnego zaznania podatkowego. To idealne rozwiązanie, aby uprościć sobie podatkowe życie. Więcej na temat brokerów możesz przeczytać tutaj. Pamiętaj, że nawet w ramach IKE/IKZE miejsce rejestracji ETF wpłynie na wysokość dywidendy, jaka trafi na Twój rachunek.

Niezależnie czy masz standardowy rachunek inwestycyjny w Polsce czy zagranicą, to należy rozliczyć podatek od dywidend. Obciążenie zminimalizujesz przez ograniczenie ilości ETF dystrybucyjnych w portfelu. Jeżeli to możliwe wybierz ETF, który płaci dywidendy możliwie najrzadziej.

Im więcej dokonujesz transakcji na rachunku, im więcej różnych walut oraz im więcej przychodzi dywidend, tym więcej generuje to obliczeń dla celów podatkowych. Każda transakcja, opłata transakcyjna czy dywidenda musi być przeliczona na PLN. Podatek u źródła też będzie różny w zależności od kraju rejestracji funduszu.

Jeżeli inwestujesz w ETF-y dywidendowe, to zwróć uwagę na kraj rejestracji ETF (Domicile). Jeżeli natomiast inwestujesz w ETF-y notowane w USA upewnienij się, że podatek u źródła na drugim poziomie będzie 15%, a nie 30% (W8-BEN).

Kiedy korzystasz z usług robodoradcy sprawdź z jakich ETF-ów zbuduje Twój portfel inwestycyjny. Nawet drobne kwoty zainwestowane w kilka ETF-ów dystrybucyjnych wygenerują Ci sporo pracy w rozliczeniu. Pod kątem podatków lepszy będzie robodoradca, który wykorzystuje fundusze reinwestujące dywidendy. Jeżeli robodoradca taki jak Finax wspiera inwestora w rozliczeniu podatków, to problem moim zdaniem znika, gdyż dywidendy dopisze się w PIT-38.

Obliczanie podatków z ETF nawet na podstawie zestawienia od brokera zagranicznego możemy sobie uprościć. Pomoże zbudowanie na własne potrzeby arkusza w Excelu. Ewentualnie skorzystanie z gotowego oprogramowania lub pomocy księgowego. Jeżeli koszt profesjonalnej pomocy w Twoim przypadku jest znikomy w porównaniu do wielkości portfela, to problem rozliczenia masz z głowy, a wiedzę możesz wykorzystać do merytorycznej rozmowy z księgowym czy doradcą podatkowym 😊. W razie potrzeby wspomogę Cię też wiedzą w ramach mojego kursu. Pomagamy też sobie w temacie inwestowania pasywnego w grupie ETF & fundusze indeksowe.

Jakie są Twoje wnioski?

Jestem bardzo ciekawy jakie są Twoje wnioski. Czy po przeczytaniu artykułu temat przytłacza czy raczej kamień spadł Ci z serca? Być może doszedłeś do wniosku, że rozliczenie kilku zamkniętych transakcji czy dywidend zagranicznych nie musi być takie straszne? Napisz w komentarzu.

Przypisy:

1. lipperalpha.refinitiv.com/2020/11/monday-morning-memo-the-european-etf-domiciles-at-a-glance/#

Komentarze

  • Dariusz
    3 maja 2021

    Cześć, Finax inwestuje na Xetrze, a ETFmatic?

    • Przemek Wojewoda
      4 maja 2021

      Hej! Prawdopodobnie w Londynie na London Stock Exchange. Warto wiedzieć, że giełda notowania funduszu nie ma znaczenia pod kontem podatkowym.

  • Kurt
    4 czerwca 2021

    Świetny artykuł, bardzo przydatny. Mam natomiast dodatkowe pytanie: co w sytuacji kiedy inwestuję przez polskiego brokera w zagraniczne ETFy, a jestem obcym rezydentem podatkowym, z de facto nie zgłoszoną do US rezydencją inna niż polska?
    Czy mogę bez konsekwencji zignorować PIT-8C i korzystniej rozliczyć podatki z giełdy w kraju zamieszkania?
    Czy wówczas inwestowanie przez IKE/IKZE ma swoje plusy?

    • Przemek Wojewoda
      17 czerwca 2021

      Nie jestem doradcą podatkowym, ale wg mnie jak masz inną rezydencję to wtedy nie rozliczasz PIT-38 (na podstawie PIT-8C) w Polsce. Jeżeli zarabiasz w obcej walucie to uważam, że korzystniej wybrać odpowiednik IKE/IKZE w kraju w którym masz rezydencję. Być może tam limity wpłat będą znacznie większe.

      • Lukasz
        10 sierpnia 2021

        Dzien dobry.
        Może Pan będzie w stanie mi pomóc.
        Jestem rezydentem podatkowym w UK. Mój adres zamieszkania w banku podany jest angielski. W Polsce mam moje wszystkie oszczędności i część z nich jest na giełdzie. Jeżeli coś zamknę z zyskiem to gdzie mam się rozliczyć z podatku? W Polsce czy w UK? Jedni piszą że tam gdzie jest moja rezydencja czyli w uk a innei że mam jako nierezydent ograniczony obowiązek podatkowy i mam się rozliczyc u źródła czyli w Polsce bo tam.osiągnąłem dochód…mam straszny bałagan w głowie.
        Jeżeli może mi Pan pomóc byłoby super.
        Dziekuje I pozdrawiam
        Łukasz

        • Przemek Wojewoda
          13 sierpnia 2021

          W mojej ocenie to należy rozliczyć się tam, gdzie ma Pan rezydencję. Nie jestem doradcą podatkowym, więc na Pana miejscu upewnił bym się co do Pana sytuacji. Można zadzwonić na bezpłatną infolinię podatkową. Druga opcja to skorzystanie z konsultacji profesjonalnego doradcy podatkowego. Myślę, że to jest warte, żeby mieć spokojną głowę. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *